BĄDŹ JAK DZIECKO

Kochani,

Czerwiec zaczyna się dniem dziecka.

Co za cudowne święto! Święto niewinności, autentyczności, radości, kreatywności i zabawy. Takie są dzieci. Widziałeś/aś kiedyś malutkie dziecko, niemowlę? Kiedy jest nakarmione, napojone, ma czystą pieluszkę, właściwą temperaturę, kogoś bliskiego w zasięgu wzroku i nie wychodzi mu nowy ząb, jest spokojne, jego ciałko jest rozluźnione, oddycha swobodnie i całe jest ucieleśnieniem błogości. To jest obraz Twojego naturalnego stanu. Czyste przejawienie Twojej prawdziwej natury. Zanim ktoś z dorosłych zacznie od Ciebie czegoś oczekiwać, obdarzać Cię miłością, gdy spełniasz te oczekiwania i wycofywać ją, gdy tego nie robisz. Zanim ktokolwiek zacznie Cię „wychowywać”: mówić Ci co powinieneś/powinnaś robić i czuć, a czego nie, jaka/jaki powinnaś/powinieneś być, zawstydzać Cię i obwiniać, gdy nie jest tak, jak jego zdaniem być powinno. Zanim zacznie Cię oceniać, porównywać z innymi… Zanim zaczniesz się starać by zasłużyć na akceptację i miłość – jesteś niewinna/y, autentyczny/a i spontaniczna/y. Szukasz przyjemności, kreujesz i uwielbiasz się bawić. Nie zastanawiasz się, czy ktoś Cię zrani – po prostu kochasz i wyrażasz miłość. Beztroska i lekkość to Twoje wierne towarzyszki.

W dorosłym życiu największym zarzutem staje się, że jesteś niepoważna/y, lekkomyślny/a, nieodpowiedzialna/y… I zaczyna się robić nudno, poważnie, ciężko i mozolnie. A co było, gdybyś pozwolił/a sobie być jak dziecko? Gdybyś dopuścił/a do głosu wewnętrzne dziecko w Tobie? Nie to zranione. To radosne, autentyczne, spontaniczne, kreatywne, które lubi się bawić? Jak wyglądałoby wtedy Twoje życie? Co stałoby się z Twoimi ograniczeniami? Co stałoby się możliwe?

Yeshua mówił: „bądźcie jak dzieci”.

„Bądź jak dziecko, które nigdy nie dorasta: jedynym powodem, dla którego stan dziecka nie trwa jest „pragnienie”” Anandamayi Ma

„Ekstaza jest samym rdzeniem życia. To forma bycia żywym. Życie jest pełne pasji. Każde dziecko przychodzi z nią na świat.” OSHO

Znasz to. Jesteś tym Potrzebujesz sobie tylko przypomnieć…

No tak – powiesz mi – ale w życiu są trudności, problemy, zdarzają się kryzysy… A co, jeśli odpowiem, że każdy kryzys to zaproszenie, to szansa by się poszerzyć, by przekroczyć jakieś wewnętrzne ograniczenia, by wzrastać? Co, jeśli powiem, że każde trudne doświadczenie może być inicjacją do czegoś większego? Że każdy ból można zamienić w złoto? To jest alchemia. Właściwie dotykam tutaj sedna mojej pracy terapeutycznej, coachingowej, mentoringowej. Ona jest właśnie o tym. Dzieci to mali czarodzieje, uwielbiają bawić się w alchemików.

Od jakiegoś czasu obserwuję taki trend w rozwoju osobistym i duchowym, że trzeba pracować nad sobą. Musi być mozół. Najwartościowsze lekcje to te, które są najbardziej trudne i bolesne. Nie kwestionuję tego, że niosą ze sobą potencjał. Ale to nie znaczy, że rozwój wiedzie tylko przez ciężką pracę i cierpienie. Można rozwijać się przez miłość. Można wzrastać w radości i lekkości. Kiedy przypominasz sobie swoją prawdziwą naturę i powracasz do niej, przestajesz utożsamiać się z tym, czym NIE jesteś: problemami, zmaganiami, walką, cierpieniem, bólem… Jesteś taka/i, jak stworzył Cię Bóg. A może raczej Bogini 😉

Zdarzyło mi się wrzucić na Instagram rolkę, która stała się viralem: ponad 130 tys. wyświetleń. Wiesz, dzięki komu? Dzięki użytkownikowi, który parodiuje różnych ludzi, m.in. ze środowiska rozwojowego, i dzięki hejterom. Wiesz, co wywołało potężną falę hejtu? Radość. Ta rolka była o radości! Mówiłam o tym, że radość jest najwyższą wibracją kobiecej energii. Spójrz, jak silnie wdrukowane są te programy, które społeczeństwo wtłacza dzieciom. Jak zagrażająca przez to musi stawać się radość, skoro obronnie wywołuje tyle agresji?

Jesteś gotów/gotowa wyjść z pudełka? Zrób to chociaż przez jeden dzień: bądź jak dziecko. Przymierz tę zapomnianą tożsamość, poczuj się jak dziecko i zobacz, co się stanie? Bądź kreatywna/y i baw się dobrze!

A ja zapraszam Cię w lipcu na Gozo – wyspę radości.


Z miłością i radością,
Muni Lion Rosalia

Przewijanie do góry