Grudzień to ostatni miesiąc roku w kalendarzu gregoriańskim, kojarzący się z Świętami Bożego Narodzenia i zakończeniem rocznego cyklu. W wielu kulturach obrzędowość chrześcijańska nałożyła się na lokalne, rdzenne tradycje.
Boże Narodzenie wprowadzono do kalendarza świąt kościelnych dopiero w IV wieku n.e. Dwieście lat później znalazła się w nim wigilia z odrębną liturgią i obrzędowością. Tradycja łamania się opłatkiem znana jest tylko w Polsce.
Kościół wprowadził własny cykl świąt zimowych: Boże Narodzenie, Nowy Rok i Epifania – ale w terminach uroczystości pogańskich. Ta dalekowzroczna polityka sprawiła, że obrzędy się pomieszały. Zwłaszcza chrześcijaństwo adaptowało zarówno miejsca kultu, jak i terminy obrzędów dla własnych celów. Przesilenie zimowe 25 grudnia w kalendarzu słowiańskim było obchodzone jako pierwszy dzień nowego roku. 24 grudnia czczono zmarłych i wigilię przesilenia dnia z nocą. Norwegowie i Finowie do dziś zapalają w tym dniu na grobach bliskich świeczki w ozdobnych wianuszkach. U Rzymian 23 grudnia był świętem zmarłych, a 25 grudnia – świętem Narodzin Niezwyciężonego Słońca (Kościół zamienił ten dzień w święto narodzin Zbawiciela, przedstawiając Chrystusa jako „słońce sprawiedliwości”). Na sposób świętowania Bożego Narodzenia miał też wpływ dzień narodzin Mitry, którego kult przyszedł ze Wschodu i zyskał popularność w Europie. Mitraizm dawał poczucie uczestnictwa w bycie boskim, a dzięki misterium inicjacji – również poczucie własnej osoby. Nie był masowy. Określał misterium, a nie codzienność. Chrześcijaństwo zaś, zdaniem prof. antropologii Anny Zadrożyńskiej, skupiło się na budowaniu społeczeństwa wokół idei i obrzędu.
Jedną z pierwszych kulminacji świąt jest 13 grudnia – Skandynawowie obchodzą święto Łucji, otwierające przygotowania do Bożego Narodzenia. Tego dnia obdarowuje się też dzieci na południu Włoch. Trzy dni później rozpoczynają się bożonarodzeniowe obchody w Meksyku. Tradycja ta pierwotnie symbolizowała przezwyciężanie ciemności najdłuższej nocy w roku – według starego kalendarza, było to właśnie 13 grudnia. Od tego dnia na naszej półkuli wydłuża się dzień. W przyrodzie następuje przełom. Miało to ogromne znaczenie nie tylko w kulturach, gdzie obowiązywał kalendarz solarny. Na ziemiach polskich trzynastego grudnia zaczynało się wróżby prognozujące pogodę. Trwały one dwanaście dni (od św. Łucji do Bożego Narodzenia), a pogoda w każdym z nich miała zapowiadać aurę kolejnych miesięcy.
Następująca dzień przed świętem Łucji Brama 12/12 – Portal 12:12 to moment duchowej transformacji, który zamyka jeden cykl i przygotowuje nas na nowy początek. Jest to czas głębokiej refleksji, uzdrawiania i uwalniania tego, co już nam nie służy, aby z nową energią wejść w nadchodzący rok. Portal 12:12 sprzyja duchowemu przebudzeniu, podnoszeniu świadomości i nawiązywaniu kontaktu z wyższymi energiami. To wyjątkowa okazja, by zamknąć stare rozdziały z wdzięcznością, wyznaczyć nowe intencje i przygotować się na przyszłość pełną harmonii, spełnienia i duchowego rozwoju. Przejście przez tę bramę daje nam siłę i klarowność, by wkroczyć w nowy cykl z odnowioną energią i nadzieją.
Liczba 12 jest symboliczna i pełna ukrytych znaczeń. To nie tylko 12 Apostołów. Sięgając do początków życia na Ziemi, Istoty Założycielskie schodziły na nią z 12 Wymiaru – Lyry. To one niosły 12 kod świadomości, służący do budowania pierwotnych szablonów Ziemi. 12 Wymiar jest związany ze Słońcem i reprezentuje Świadomość Chrystusową. Oryginalnie Istoty ludzkie zostały wyposażone w 12 nici DNA, które przechowują pierwotną pamięć duszy – Wewnętrznego Chrystusa. Teraz, kiedy jesteśmy świadkami i uczestnikami masowego przebudzenia, zwłaszcza po intensywnych transmisjach solarnych w listopadzie, zachodzi aktywacja naszego pełnego DNA. Odzyskujemy pamięć duszy, budzone są oryginalne kody stworzenia.
13 kod, który nie został wprowadzony na Ziemi na skutek interwencji Plejadiańskiej za czasów Atlantydy, jest Kodem Bogini Wielkiej Matki. Czas pomiędzy portalami 12:12 i 21:12 (Przesilenie Grudniowe) zapowiada się jako kosmiczna Brama Narodzin Światła, w której obecność międzygalaktycznego Pola Świadomości 3I/Atlas aktywuje Nową Lemurię, istniejącą już na planie eterycznym. W tym czasie budzi się ludzka świadomość bycia częścią Natury. Przypominamy sobie nasze połączenie z Żywiołami, Duchami i Istotami Natury. Odpamiętujemy poprzez nasze serca miłość Bogini, obecną w całym Stworzeniu.
Kiedy 2 lata temu zadedykowałam połączeniu z Wielką Matką sesję masażu Lemuriańskiego, którą przyjmowałam podczas kursu, spotkałam się z nią poprzez moje Łono. Powiedziała wtedy do mnie: „Przeze mnie rodzą się Wszechświaty”. Teraz czuję, że Ona powraca przez nas, rodzi się przez nasze Przebudzone Serca i Łona.
Spotkamy się 14 grudnia, tuż po wydarzeniach 12 i 13 grudnia, pierwszego dnia po przełomie, gdy portal Narodzin Światła pozostanie otwarty do Przesilenia Grudniowego (Zimowego na Półkuli Północnej I Letniego na Południowej) 21 grudnia, który będzie w naszej strefie najkrótszym dniem w roku. Poczujemy , co w nas jest gotowe do uwolnienia i zaprosimy wysokie Chrystusowe energie, by otworzyć się na poszerzenie Świadomości i przepływ Miłości w naszych ciałach, zapraszając Światło do nowego cyklu w naszym życiu.
Jesteśmy Łonem Nowej Ziemi. Niech Światło Bogini narodzi się przez nas, rodząc się w nas.
Moc miłości i światła,
MUni Lion Rosalia

