Kochani,


Czujecie ten wielki shift, który nastąpił w energii i świadomości po Zaćmieniu Słońca? Dzień przed nim potężna flara słoneczna poleciała w kierunku Ziemi.

Jakby zostały wykasowane stare programy, w każdym razie wiele z nich. Pojawiła się większa lekkość i łatwość manifestacji. Większe dostrojenie do wyższych częstotliwości. Poczułam się tak, jakbym odzyskała utraconą harmonię w komunikacji z Wszechświatem. Co za radość!

Czujesz to???

I po kilku dniach, ledwo wyszedłszy z Korytarza Zaćmień trafiliśmy do potężnego Portalu 4:4. Rezonans Schumanna skoczył. Znak, że Mama Ziemia przyjęła solarną transmisję i dostroiła swoją częstotliwość do nowej, podniesionej wibracji.

Jeśli wciąż czujesz, że utknąłeś(-aś), ogień Barana właśnie wypycha Cię z tego miejsca. Do nowego. Do celu Twojej duszy. Do Twojej misji. Do świata!

Przed nami Wielkanoc. Śmierć i Zmartwychwstanie. Boisz się śmierci? Kto się boi? Dusza? Ona wie, ze jest nieśmiertelna. Ona się nie boi. Ego się boi… Ono ze wszech miar chce udowodnić, że jest prawdziwe, że istnieje. Chce podtrzymać iluzję. Boi się umrzeć…

Wiele osób mówiło mi ostatnio o takim odczuciu, jakby czekała ich śmierć. I o lęku przed śmiercią. Kolektywnie wszyscy teraz przechodzimy przez Śmierć i Zmartwychwstanie. Yeshua przetarł nam szlaki. Nie przyszedł po to, by się poświęcić i umrzeć za nasze grzechy. Nie przyszedł po to, by cierpieć. Przyszedł jako Wniebowstąpiony Mistrz, ucieleśnienie Chrystusowej Świadomości, żeby pokazać nam drogę.

Świadomie wybrał bycie w Prawdzie, życie Prawdą i mówienie Prawdy: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, „Królestwo Boże jest w Was”. Radykalnie demontował iluzję oddzielenia i promowane przez wszystkie bodaj religie umieszczenie Boga gdzieś wysoko, ponad nami, na firmamencie. Radykalnie głosił Prawdę wśród ludzi przesiąkniętych zatwardziałymi przekonaniami i programowaniem zniekształcającym oryginalne szablony Ziemi. Świadomie wybrał przejście przez ukrzyżowanie i śmierć, byśmy doświadczyli misterium Zmartwychwstania.

Podobnie jak On, dzisiaj Ty możesz wybrać: utożsamisz się z ego i będziesz się kurczowo trzymać starych przekonań, programów i paradygmatów, z których jest zbudowane, grzęznąc w lęku i podejmując rozpaczliwe próby kontrolowania rzeczywistości, innych ludzi, sytuacji lub odpuścisz swoje ego i utożsamiając się ze swoją esencją poddasz się Prawdzie o tym, Kim Jesteś. Ten wybór nie jest łatwy. Wszystko w Tobie krzyczy, że chce zachować status quo. Bo to jest znajome, oswojone i bezpieczne.

A jednak w głębi Twojej duszy jest zapisana pamięć tego, Kim Jesteś naprawdę. W Twoim sercu ukryta jest tęsknota, by powrócić do tej Prawdy. Ten proces nie jest łatwy. Wymaga zaufania, bo nie wiesz, co będzie dalej, ani czym to się skończy. Wymaga wiary, że wszystko dzieje się dla Twojego Najwyższego Dobra. Gdy pomimo to lęk dojdzie do głosu, wymaga odwagi, by iść pomimo tego, że się boisz.

Nie chodzi tu o to duchowy by-passing, wypieranie lęku, zaprzeczanie mu czy oddzielanie się od niego murem, Ufaj procesowi. Strach ma wielkie oczy, więc stań ze swoim lękiem oko w oko, spójrz mu w oczy. Powiedz mu „widzę cię” z miłością. Ego wprawdzie nie potrafi kochać, ale bardzo potrzebuje miłości. Zwłaszcza wtedy, gdy przechodzi przez śmierć… Matka Maria i Maria Magdalena były pod krzyżem na Golgocie, pełne miłości. Gdy już wybrałeś(-aś), nie ma odwrotu. Ten proces się dzieje. Będziesz w nim doświadczać momentów zwątpienia. Yeshua też wołała „Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Będziesz projektować na Boga/Wszechświat/Życie to, że nie chcesz czuć bólu i opuszczasz siebie. Oddzielasz się od Boga. Kiedy powracasz do świadomości Boga w sobie, wiesz już, że On nigdy Cię nie opuszcza. Tylko Ty możesz się odwrócić, Twoje ego może to zrobić.

Im więcej oporu ono stawia, tym trudniejszy, bardziej przesycony cierpieniem jest ten proces. Tylko silne ego może odpuścić… Z mojego doświadczenia ważnym krokiem jest wybaczenie: wszystkim, do których czujesz jakąś urazę, Bogu, Wszechświatowi, Życiu i … samemu sobie. Yeshua też wybaczył swoim oprawcom. Słowa „Panie, wybacz im, bo nie wiedzą co czynią” płyną z głębokiego współczucia dla tych, którzy żyją w nieświadomości, pogrążeni w iluzji oddzielenia. Gdy to współczucie obejmuje także Ciebie, miłość rozpuszcza ostatnie blokady. Z tego miejsca możesz się poddać – nie jak przegrany(-a) w walce, lecz jak Yeshua, świadomie wybierając oddanie: „Ojcze, w Twoje ręce oddaję ducha mego”. Oddajesz się swojej Prawdzie – Bogu/Bogini/Życiu w sobie. Oddajesz się przedwiecznej Miłości, która zawsze tu była, jest i będzie. Oddajesz się … Sobie…

To jest Resurection.

Zmartwychwstajesz do Miłości, którą jesteś i która jest w sercu każdej Czującej Istoty. Odradzasz się do Zjednoczonej Chrystusowej Świadomości, do Boskości, która jest Wszystkim – Co – Jest. Ukochana Yeshuy, wysoka kapłanka Kundalini w kulcie Izydy – Maria Magdalena przychodzi go powitać. Nowa Ziemia, do której się wznosisz, to powrót świętej Żeńskości, powrót Bogini i Święta Unia Kobiecości i Męskości. To świadomość bycia Boskim Dzieckiem i Boskim Twórcą(-czynią).

To powrót do niewinności.

To wdzięczność i zachwyt cudem Życia.

To kreatywność, lekkość i zabawa dostępnymi potencjałami.

Jesteś bezgranicznie kochany(-a).

Masz w sobie wszystko, czego potrzebujesz.


Radosnego Alleluja!


Moc miłości i błogosławieństw,
MUni Lion Rosalia

Przewijanie do góry